Brzoza

– Trzeba użyć szamańskiego bębna.
– I może jeszcze powiesz, że trza go najpierw zaiwanić staremu Yodde albo z muzeum?
– Bęben służy wiernie, ale tylko temu, kto go wykonał – wyjaśnił Jakub. – Będzie z tym trochę zachodu.
– Nie robiłem nigdy bębnów. A ty?
– Tylko raz… Prawdziwy kłopot będzie nie ze zrobieniem, tylko ze zdobyciem surowców. Zaczniemy od korzenia karelskiej brzozy. Potem reszta.
– Pilipiuk Andrzej, Homo Brimbrownikus

W wierzeniach drzewo magiczne.

W starożytnym Rzymie pęki brzozowych rózg nieśli liktorowie podczas mianowania wyższych urzędników.

W wierzeniach Skandynawów wiązała się z płodnością. Dla jej pobudzenia brzozowymi rózgami smagano bydło oraz młode mężatki podczas obrzędów weselnych. Brzozie przypisywano runę Bar, symbol wiosny, a tym samym odrodzenia świata. Runa ta była reprezentowana przez wyraz berkana. Słowo to tłumaczy się jako brzozową różdżkę.

Dla syberyjskich ludów szamańskich z terenów Azji brzoza była drzewem kosmicznym, osią świata, axis mundi. W tym charakterze, a dokładniej jako ekwiwalent drzewa świata, pojawia się także w rytuale związanym z inicjacją młodych szamanów i szamańską podróżą. Po brzozie wspinali się szamani i młodzi kandydaci na szamanów, odbywając symboliczną wędrówkę w zaświaty, ponieważ axis mundi łączyło trzy sfery — świat podziemny, świat ziemski oraz niebo. Taka brzoza była nacinana dziewięć razy, co symbolizowało liczbę niebios po których podróżowali szamani. Brzoza często stała w namiocie szamana, stanowiąc jego centrum, kosmiczną oś, słup świata. Drzewa brzozowego używano także do sporządzania szamańskich bębnów na których i dzięki którym szamani podróżowali w zaświaty.

Słowianie przypisywali brzozie moc ochronną oraz, podobnie jak Skandynawowie, symbolikę płodnościową. Krzyże z brzozowych gałązek były w czasach przedchrześcijańskich amuletem chroniącym żywych przed umarłymi. Chrześcijaństwo przejęło i zaadaptowało ten zwyczaj. Brzozowe krzyże stawiano nad mogiłami przy głowie zmarłego od północnej strony. Drzewo to nadawało się do tej funkcji, ponieważ uważano je za dobre i litościwe. Używano go podczas Nocy Świętojańskiej do rozpalania świętego ognia i wicia wianków. W Rosji siedem dni po Wielkanocy pod brzozami składano ofiary w postaci jadła — pierogów, kaszy oraz jajecznicy. Następnie oddawano się zabawie, z brzozowych gałęzi tworzono koło przez które następnie całowali się uczestnicy dobrani w pary. Podobny zwyczaj pojawia się na tym terenie w związku z obchodami Zielonych Świątek.

Ponieważ brzoza była drzewem niosącym płodność, witkami z niej sporządzonymi smagano bydło. W folklorze w celu zarówno ochronnym jak i związanym z rozmnażaniem, zatykano brzozowe gałązki na granicach pól i w domach. Używano ich także podczas obrzędów związanych z powitaniem wiosny zwanych gaikiem i Zielonych Świątek. W tym samym celu brzozę, często przystrojoną, obnoszono po wsi. Na terenie Rosji w okolicy Zielonych Świątek, często w żeńskie stroje. Zatykane w rożne miejsca gałązki tego drzewa miały także chronić przed piorunami.

Podobny jak u Słowian zwyczaj związany z brzozą i zmarłymi pojawia się w wierzeniach fińskich. Zasadzone nad grobem drzewo z czasem pochylało się nad nim, niejako otulając zmarłego swoimi gałęziami.

Z brzozowymi miotłami związane były przesądy. Mianowicie znaczenie miała przewrócona na próg miotła. Taką wróżbę można było odczytać na dwa sposoby. I tak jeżeli miotła była stara, miał umrzeć ktoś stary. W przeciwnym wypadku śmierć czekała kogoś w młodym wieku.

Z brzozy sporządzano także kołyski dla dzieci. Miało to zapewniać ochronę.

Z brzozą związane są także przesądy dotyczące przepędzania chorób, a dokładniej „zamawiania chorób”. W folklorze Słowian chorzy na dreszcze potrząsali brzozami, zwracając się z prośbą do drzewa, by i ono potrząsnęło nim, ale tylko raz, a potem przestało. W europejskim folklorze panowało przekonanie, że gałązki brzozowe wyrastające z gałęzi zarażonej grzybem, stanowią panaceum na wzrost. Ten, kto chciał urosnąć powinien więc spożyć taką gałązkę. Nosiły one nawet specjalną nazwę. Zwano je czarcimi miotłami.

W średniowieczu brzozowe witki służyły do wypędzania złych duchów z ciał opętanych. Później ta średniowieczna funkcja rózgi brzozowej rozszerzyła się do chłostania przestępców, niewolników, a następnie posłużyła jako dyscyplina w szkołach. Jednocześnie w średniowieczu wierzono, że czarownice  sporządzają swoje miotły z brzozy właśnie.

Pokaż bibliografię

 

  • Na początku było drzewo, Warszawa 2011.
  • Marszałek E., Las i drzewa w kulturze i wierzeniach.
  • Frey L., Drzewo w kulturze ludowej, [w:] Znak, symbol a ritual v tradiciach a prejavoch l’udovej zboznosti, Presov, 2013, s. 119-140.
  • Brzeszcz K., Dobrze znane? O drzewach inaczej, [w:] „Zeszyty Edukacyjne Śląskiego Ogrodu Botanicznego”, t. 11, Mikołów.
  • Suder J., Gawędy o drzewach, [w:] Studia i materiały Centrum Edukacji Przyrodniczo Leśnej, z. 3, Warszawa 2006.
  • Kowalik A.Kosmologia dawnych Słowian, Kraków 2004.
  • Frazer J. G., Złota gałąź, Kraków 2012.
  • Adamus M., Tajemnice sag i run, Wrocław 1970.
  • Pastoureau M., Średniowieczna gra symboli, Warszawa 2006.
  • Eliade M., Inicjacja, obrzędy, stowarzyszenia tajemne, Kraków 1997.

Źródło ilustracji:

  • Encyclopedia Britannica, 1911.