Bieluń

Reynevan tymczasem też odzyskał rezon. Zdążył wywęszyć co trzeba w parze z bulgocącego kociołka i przyjrzeć się pękom ziół, tych suszonych i tych świeżych.
— Urodzie i bystrości pań — wyprostował się, trochę butnie, ale świadom, że błyśnie — dorównuje skromność. Bo pewien jestem, że liczni przychodzą tu goście i nie tylko po usługi medyczne. Widzę przecie biały dyptam, a tam cóż, jeśli nie „kolczasty chlebek”, czyli bieluń, datura? A tam ckliwica, tam znowu bożybyt, ziele wyroczni. A tu, proszę, lulek czarny, herba Apollinaris, i ciemiernik, Helleborus, oba wywołujące wieszcze wizje. A na wróżby i wieszczby jest popyt, wszak się nie mylę? — Andrzej Sapkowski, Narrenturm.

Trująca roślina znana także z historii kultury.

Łacińska nazwa bielunia to datura. Konkretny rodzaj tej rośliny, bieluń dziędzierzawa, po łacinie datura stramonium, zwany był także rośliną diabła, czy też zielem czarownic. Jeszcze inna z nazw bielunia to Ziele Jimsona. W Nowym Świecie znana z wierzeń jest datura inoxia. Odnajdziemy ją tam pod mianem toloache. U Azteków zwał się bieluń toloatzin bądź tolohuaihuitl

Bieluń był używany jako środek halucynogenny, co wiąże go z kolei z rytami religijnymi. W kulturach Indiach Ameryki Południowej datura była świętą rośliną. Używano jej do wieszczych transów. Takie samo zastosowanie miał bieluń indiański, czyli datura inoxia, który do dziś znany jest w Meksyku jako toloache. Również dla Azteków datura była świętą rośliną zsyłającą wizje. W średniowieczu, wraz z [intlink id=\”lulek czarny\” type=\”page\”]lukiem czarnym[/intlink] oraz [intlink id=\”belladonna\” type=\”page\”]belladonną[/intlink], wchodził w skład maści czarownic.

Bieluń był także wykorzystywany w leczeniu ze względu na swoje właściwości odurzające. Te ostatnie skrupulatnie wykorzystywano także w mniej chwalebnych celach takich jak otumanianie ofiar. Dodawano go także do piwa po to by wzmocnić jego działanie. Z bielunia sporządzano w XIX wieku specjalne papierosy, które wykazywały także działanie lecznicze u osób cierpiących na problemy z drogami oddechowymi. Jednocześnie prowadziły jednak do uzależnienia.

Literatura

  1. Mann J., Zbrodnia, magia i medycyna, Toruń 1996.
  2. Macioti M. I., Mity i magie ziół, Kraków 2006.
  3. Cunningham S., Cunningham’s Encyclopedia of magical herbs, 2000.

Grafika

  1. Moussu G., Dollar A. W. J. i in., Diseases of cattle, sheep, goats and swine, Nowy Jork 1905.