Pokrzywa

Nagle przyciągnęła jego wzrok jasna, wolno poruszająca się plama. Śledził ją, czekając na kolejną błyskawicę. Gdy błysnęło, zobaczył ku swemu zdumieniu dziewczynę w białym gieźle, zrywającą i kładącą do kosza wielkie i rozłożyste cmentarne pokrzywy. Dziewczyna też go zobaczyła. Po chwili wahania podeszła, postawiła kosz. Nie zwróciła najmniejszej uwagi ani na fra​so​bli​we​go ko​ścio​tru​pa, ani na ko​sma​te​go stwo​ra, dłu​bią​ce​go mię​dzy pa​lu​cha​mi wiel​kich stóp.
— Dla przy​jem​no​ści? — spy​ta​ła. — Czy z obo​wiąz​ku?
— Eee… Z obowiązku… — pokonał strach, pojął, o co pytała. — Brat… Brata mi zabili. Tutaj leży…
— Aha — od​gar​nę​ła wło​sy z czo​ła. — A ja tu, wi​dzisz, po​krzy​wy zbie​ram.
— Żeby uszyć ko​szu​le — wes​tchnął po chwi​li, od​ga​du​jąc. — Dla bra​ci za​klę​tych w ła​bę​dzie?
Mil​cza​ła dłu​go.
— Dziwny jesteś — powiedziała wreszcie. — Pokrzywy są na płótno, a jakże. Na koszule. Ale nie dla bra​ci. Ja nie mam bra​ci. A gdy​bym mia​ła, ni​g​dy nie po​zwo​li​ła​bym, by wło​ży​li te ko​szu​le.
– Andzej Sapkowski, Narrenturm

W historii kultury ziele magiczne.

Jako ziele parzące stanowiła ekwiwalent ognia, a także środek ochronny.

Pokrzywa miała magiczne znaczenie szczególnie dla Słowian. Używano jej aby odstraszyć złe moce. W Noc Świętojańską palono w ogniach świętojańskich, umieszczano w różnych miejscach domów i budynków gospodarskich, wieszano nad drzwiami, zatykano nad powałą, wtykano w okna. W ten sposób chroniono od demonów, czarów oraz wiedźm, nie tylko ludzi i miejsce ich zamieszkania, ale także bydło. W tym celu krowom dodatkowo umieszczano pokrzywowe wieńce na łbie. Wierzono, że wiedźma, która będzie chciała przekroczyć próg chaty, poparzy się pokrzywą i ucieknie.

Pokrzywę wykorzystywano także w medycynie ludowej. Pokrzywowa chłosta miała wypędzić z ciała chorego chorobę, podobnie jak włożona na głowę pokrzywowy wieniec odganiał bóle głowy.

Motyw pokrzywy, a dokładniej pokrzywowych koszul wyplatanych przez siostrę dla przemienionych w łabędzie braci, pojawia się w baśniach, konkretniej w Dzikich Łabędziach Hansa Christiana Andersena.

Pokaż bibliografię

Literatura:

  • Kowalik A., Kosmologia dawnych Słowian, Kraków 2004.
  • Moszyński K., Kultura ludowa Słowian, t. 2, cz. I, Kraków 1939.
  • Cunningham S., Cunningham’s Encyclopedia of magical herbs, St. Paul, Minn. 2000.

Źródło ilustracji:

  • Budd’s flora of the Canadian Prairie Provinces, Canada 1987.

Jemioła

Zagrzmiały spiżowe trąby. Rincewind obejrzał się. Rząd druidów przeszedł wolno, każdy ściskał w dłoniach sierp ozdobiony pękami jemioły. Liczni młodsi druidzi i uczniowie maszerowali za nimi, grając na najróżniejszych instrumentach perkusyjnych, które – zgodnie z tradycją – miały odpędzać złe duchy i najprawdopodobniej skutecznie to czyniły.
– Terry Pratchett, Blask fantastyczny

W wierzeniach roślina magiczna.

Według przekazu Pliniusza Celtowie zwali jemiołę wszech-uzdrawiającą.

Charakterystyczne dla jemioły jest to, że nie rośnie samodzielnie, ale wyrasta na innych drzewach. Jej wiecznie zielony kolor wiąże ją z symboliką życia.

Jemioła od starożytności uchodziła za skuteczny środek na wszelkie choroby, w tym epilepsję. Miała także sprowadzać płodność. Według Pliniusza u Celtów była remedium na wszelkie trucizny, sprowadzała płodność na bydło. Miała także odganiać duchy i demony. W folklorze używano jej przeciwko piorunom. Związek jemioły z piorunami jest echem jej symbolicznego powiązania z dębem, drzewem na którym może wyrastać, łączonym z gromowładnymi bogami.

Jemioła była świętą rośliną druidów. Jako taka pojawia się w przekazie Pliniusza, przy czym opis obrzędu przytoczony przez rzymskiego historyka jest dyskusyjny. Wynikałoby z niego, że jemioła była ścinana przez druidów z zachowaniem ceremoniału. Ścinano jemiołę rosnącą na dębie, świętym drzewie związanym z gromowładnym bóstwem, robiono to koniecznie lewą ręką, według Pliniusza używając do tego celu złotego sierpa. Absolutnie nie należało tego robić żelaznym narzędziem. Jemioły nie można też było dotknąć gołą dłonią, druid musiał być bosy, a odcięta gałąź spadała na spoczywającą pod drzewem białą płachtę.

Kadr z filmu Harry Potter i Zakon Feniksa
Kadr z filmu Harry Potter i Zakon Feniksa

Podobny jak u Celtów obyczaj pojawia się w słowiańskim folklorze. Tam również jemioła miała specjalny, magiczny walor i z tego względu należało ścinać ją w specjalny sposób. Również używano lewej dłoni i nie dotykano jej gołą ręką. Podobnie jak w przekazie Pliniusza należało być bosym i nie można było używać żelaza.

W mitologii skandynawskiej bóg Loki wykorzystuje fakt, że bogini Frigg odebrała przysięgę o nietykalności swojego syna Baldra od wszystkiego, co rośnie na ziemi poza jemiołą, która wyrasta na innych drzewach. Bóg Loki z gałęzi jemioły sporządził strzałę, a kiedy bogowie zabawiali się strzelaniem z łuku do Baldra, którego przysięga odebrana przez Frigg czyniła niewrażliwym na ciosy, wręczył strzałę ślepemu Hödowi. Ów, niczego nieświadomy, zabił własnego brata.

W starożytnej Grecji jemioła rosła w świętym gaju Diany w Nemi, którego strzegł kapłan zwany Królem Lasu. Ułamanie gałązki jemioły i zabicie kapłana pozwalało zająć jego miejsce. W Eneidzie Wergiliusza Eneasz przed udaniem się do królestwa Persefony bierze do ręki gałązkę jemioły, czyli znaną z mitu „złotą gałąź”. Jemioła umożliwia mu przejście przez krainę zmarłych i wyjście do świata żywych.

Echem przypisywanej jemiole symboliki związanej z płodnością był późniejszy zwyczaj całowania się pod jemiołą.

Pokaż bibliografię

Literatura:

  • Macioti M. I., Mity i magie ziół, Kraków 2006.
  • Podgórska B., Podgórski K. A., Drzewa w pomniki zaklęte. Drzewa pomnikowe w Rudzie Ślaskiej, Katowice 2009.
  • Leksykon symboli, Warszawa 1991.
  • Kempiński, Andrzej M., Słownik mitologii ludów indoeuropejskich, Poznań 1993.
  • Cetwiński M., Derwich M., Herby, legendy, dawne mity, Wrocław 1989.
  • Ellis P.B., Druidzi, Warszawa 1998.
  • Piggott S.E., Druidzi, Warszawa 2000.

Źródło ilustracji:

  • Randolph Caldecott, 1892.

Topola

Widziało ją kilkanaście osób, jednego ze świadków trzeba było hospitalizować, bo dostał zawału na jej widok. Zeznania były sprzeczne. Wedle jednych niosła odciętą głowę w związanych drutem rękach. Inni dopatrzyli się, że nogi zginają jej się w niewłaściwych miejscach. Byli i tacy, którzy widzieli osikowy kołek sterczący jej z piersi. Ksiądz zabarykadował się na plebani i udawał chorego. Mieszkańcy udali się więc, po pomoc na komendę.
– Andrzej Pilipiuk, Czarownik Iwanow

W wierzeniach drzewo magiczne.

W historii kultury znaczenie mają wszystkie rodzaje topoli — topola czarna, populus nigra oraz topola biała, populus alba, a także topola drżąca, czyli osika, populus tremula.

W mitologii greckiej topola rośnie w Hadesie. A dokładniej po jego zachodniej stronie rozciąga się gaj czarnych topól Persefony przez który zmarli przechodzą po śmierci. Z kolei biała topola rośnie w krainie zmarłych nad Jeziorem Pamięci w części Hadesu zwanej Polami Elizejskimi. Topole rosły także na Ogygi, wyspie nimfy Kalipso.

Znaczenia topoli czarnej oraz topoli białej wzajemnie się uzupełniają. W mitologii greckiej obie wiążą się ze śmiercią. Topola czarna symbolizuje śmierć samą, w jej negatywnym aspekcie, topola biała odrodzenie po śmierci w jej wymiarze pozytywnym. Z tego powodu Herakles po wyjściu z Hadesu przyozdabia skronie gałązkami topoli zerwanymi z drzewa rosnącego nad Jeziorem Pamięci. Heros zdołał wyjść żywy z krainy zmarłych. I dlatego topola pozostała po jednej stronie ciemna — symbol Hadesu — po drugiej jednak pobielała — symbol życia. W tej funkcji znajduje topolę Rzym, gdzie pojawia się ona w obrzędach ofiarnych składanych ku czci Heraklesa znanego tutaj pod mianem Herkulesa. Kapłan, który składał ofiarę ku pamięci herosa, miał na głowie wieniec z gałęzi topoli, analogiczny do tego, który niegdyś miał na głowie Herakles po wyjściu z podziemi świata zmarłych. Topola biała stała się symbolem herosa.

Drzewo, z którego heros zerwał gałąź było przemienioną nimfą Leuke, którą Hades porwał do Hadesu, a po jej śmierci przemienił w topolę. Z kolei w czarne topole obraca się w mitologii greckiej jedna z Hesperyd z rozpaczy po tym jak Herakles zdołał podstępem wykraść z ich ogrodu jabłka, których na rozkaz Hery miały strzec. Z woli bogów w czarne topole obracają się z rozpaczy także siostry zmarłego Faetona, córki Heliosa. Drżenie listków topoli wiązano ze skargą zmarłych.

Związek topoli ze śmiercią w świecie grecko-rzymskim widoczny jest także w wymiarze kultowym i wiąże się z igrzyskami sportowymi urządzanymi po śmierci bohaterów. Topolowymi wieńcami przyozdabiano głowy zwycięzców. Motyw ten pojawia się w Eneidzie. Tak przystrajają głowy żeglarze Eneasza podczas zawodów sportowych zorganizowanych w związku ze śmiercią Anchizesa.

Ponadto topola uchodziła za drzewo bezpłodne.

W mitologii celtyckiej drzewo to wiąże się z wojną. Celtowie wyrabiali z niego tarcze.

Topola drżąca, czyli osika, pojawia się w folklorze słowiańskim. Osinowymi kołkami zabijano trumny, by pochowani w nich zmarli nie powrócili nękać żywych. Jako doskonały środek przeciwko upiorom wbijano je także w pierś trupów. Wyrwanie osiki podczas wichury stanowiło rodzaj ponurej przepowiedni. Jeżeli padło młode drzewo miał umrzeć ktoś młody, jeżeli stare ktoś w podeszłym wieku.

W wyobrażeniach związanych z kręgiem chrześcijańskim różnie tłumaczono drżenie osiki. Z osikowej gałęzi podsuniętej przez topolę Kain miał sporządzić pałkę, którą zabił Abla. Ponoć osika drży ze strachu, ponieważ nie udzieliła schronienia świętej rodzinie umykającej przed Herodem. W innej wersji dzieje się tak ponieważ na drzewie tym powiesił się Judasz. Miało to być również drzewo z którego wykonano krzyż Chrystusa.

Pokaż bibliografię

Literatura:

  • Na początku było drzewo, Warszawa 2011.
  • Kaczor I., Kult drzew w tradycji mitologicznej i religijnej starożytnych Greków i Rzymian, [w:] „Acta Universitatis Lodziensis. Folia Litteraria Polonica”, nr. 3, Łódź 2001.
  • Macioti M. I., Mity i magie ziół, Kraków 2006.
  • Brzeszcz K., Dobrze znane? O drzewach inaczej, [w:] „Zeszyty Edukacyjne Śląskiego Ogrodu Botanicznego”, t. 11, Mikołów.
  • Marszałek E., Las i drzewa w kulturze i wierzeniach
  • Podgórska B., Podgórski K. A., Drzewa w pomniki zaklęte. Drzewa pomnikowe w Rudzie Ślaskiej, Katowice 2009.
  • Leksykon symboli, pod red. Jarosiński R., Warszawa 1991.
  • Stankiewicz L., Ilustrowany słownik mitologii greckiej i rzymskiej, Wrocław 2008.
  • Grimal P., Słownik mitologii greckiej i rzymskiej, Wrocław 1997.
  • Graves R., Mity greckie, Kraków 2009.
  • Kubiak Z., Mitologia grecka, Warszawa 1997.
  • Wergiliusz P. M., Eneida, Wrocław 2004.

Źródło ilustracji:

      • Populus fastigiata (Populus nigra var. italica), [w:] Step E., Wayside and woodland blossoms; a pocket guide to British wild flowers for the country ramble, London, New York 1895.

Brzoza

– Trzeba użyć szamańskiego bębna.
– I może jeszcze powiesz, że trza go najpierw zaiwanić staremu Yodde albo z muzeum?
– Bęben służy wiernie, ale tylko temu, kto go wykonał – wyjaśnił Jakub. – Będzie z tym trochę zachodu.
– Nie robiłem nigdy bębnów. A ty?
– Tylko raz… Prawdziwy kłopot będzie nie ze zrobieniem, tylko ze zdobyciem surowców. Zaczniemy od korzenia karelskiej brzozy. Potem reszta.
– Pilipiuk Andrzej, Homo Brimbrownikus

W wierzeniach drzewo magiczne.

W starożytnym Rzymie pęki brzozowych rózg nieśli liktorowie podczas mianowania wyższych urzędników.

W wierzeniach Skandynawów wiązała się z płodnością. Dla jej pobudzenia brzozowymi rózgami smagano bydło oraz młode mężatki podczas obrzędów weselnych. Brzozie przypisywano runę Bar, symbol wiosny, a tym samym odrodzenia świata. Runa ta była reprezentowana przez wyraz berkana. Słowo to tłumaczy się jako brzozową różdżkę.

Dla syberyjskich ludów szamańskich z terenów Azji brzoza była drzewem kosmicznym, osią świata, axis mundi. W tym charakterze, a dokładniej jako ekwiwalent drzewa świata, pojawia się także w rytuale związanym z inicjacją młodych szamanów i szamańską podróżą. Po brzozie wspinali się szamani i młodzi kandydaci na szamanów, odbywając symboliczną wędrówkę w zaświaty, ponieważ axis mundi łączyło trzy sfery — świat podziemny, świat ziemski oraz niebo. Taka brzoza była nacinana dziewięć razy, co symbolizowało liczbę niebios po których podróżowali szamani. Brzoza często stała w namiocie szamana, stanowiąc jego centrum, kosmiczną oś, słup świata. Drzewa brzozowego używano także do sporządzania szamańskich bębnów na których i dzięki którym szamani podróżowali w zaświaty.

Słowianie przypisywali brzozie moc ochronną oraz, podobnie jak Skandynawowie, symbolikę płodnościową. Krzyże z brzozowych gałązek były w czasach przedchrześcijańskich amuletem chroniącym żywych przed umarłymi. Chrześcijaństwo przejęło i zaadaptowało ten zwyczaj. Brzozowe krzyże stawiano nad mogiłami przy głowie zmarłego od północnej strony. Drzewo to nadawało się do tej funkcji, ponieważ uważano je za dobre i litościwe. Używano go podczas Nocy Świętojańskiej do rozpalania świętego ognia i wicia wianków. W Rosji siedem dni po Wielkanocy pod brzozami składano ofiary w postaci jadła — pierogów, kaszy oraz jajecznicy. Następnie oddawano się zabawie, z brzozowych gałęzi tworzono koło przez które następnie całowali się uczestnicy dobrani w pary. Podobny zwyczaj pojawia się na tym terenie w związku z obchodami Zielonych Świątek.

Ponieważ brzoza była drzewem niosącym płodność, witkami z niej sporządzonymi smagano bydło. W folklorze w celu zarówno ochronnym jak i związanym z rozmnażaniem, zatykano brzozowe gałązki na granicach pól i w domach. Używano ich także podczas obrzędów związanych z powitaniem wiosny zwanych gaikiem i Zielonych Świątek. W tym samym celu brzozę, często przystrojoną, obnoszono po wsi. Na terenie Rosji w okolicy Zielonych Świątek, często w żeńskie stroje. Zatykane w rożne miejsca gałązki tego drzewa miały także chronić przed piorunami.

Podobny jak u Słowian zwyczaj związany z brzozą i zmarłymi pojawia się w wierzeniach fińskich. Zasadzone nad grobem drzewo z czasem pochylało się nad nim, niejako otulając zmarłego swoimi gałęziami.

Z brzozowymi miotłami związane były przesądy. Mianowicie znaczenie miała przewrócona na próg miotła. Taką wróżbę można było odczytać na dwa sposoby. I tak jeżeli miotła była stara, miał umrzeć ktoś stary. W przeciwnym wypadku śmierć czekała kogoś w młodym wieku.

Z brzozy sporządzano także kołyski dla dzieci. Miało to zapewniać ochronę.

Z brzozą związane są także przesądy dotyczące przepędzania chorób, a dokładniej „zamawiania chorób”. W folklorze Słowian chorzy na dreszcze potrząsali brzozami, zwracając się z prośbą do drzewa, by i ono potrząsnęło nim, ale tylko raz, a potem przestało. W europejskim folklorze panowało przekonanie, że gałązki brzozowe wyrastające z gałęzi zarażonej grzybem, stanowią panaceum na wzrost. Ten, kto chciał urosnąć powinien więc spożyć taką gałązkę. Nosiły one nawet specjalną nazwę. Zwano je czarcimi miotłami.

W średniowieczu brzozowe witki służyły do wypędzania złych duchów z ciał opętanych. Później ta średniowieczna funkcja rózgi brzozowej rozszerzyła się do chłostania przestępców, niewolników, a następnie posłużyła jako dyscyplina w szkołach. Jednocześnie w średniowieczu wierzono, że czarownice  sporządzają swoje miotły z brzozy właśnie.

Pokaż bibliografię

 

  • Na początku było drzewo, Warszawa 2011.
  • Marszałek E., Las i drzewa w kulturze i wierzeniach.
  • Frey L., Drzewo w kulturze ludowej, [w:] Znak, symbol a ritual v tradiciach a prejavoch l’udovej zboznosti, Presov, 2013, s. 119-140.
  • Brzeszcz K., Dobrze znane? O drzewach inaczej, [w:] „Zeszyty Edukacyjne Śląskiego Ogrodu Botanicznego”, t. 11, Mikołów.
  • Suder J., Gawędy o drzewach, [w:] Studia i materiały Centrum Edukacji Przyrodniczo Leśnej, z. 3, Warszawa 2006.
  • Kowalik A.Kosmologia dawnych Słowian, Kraków 2004.
  • Frazer J. G., Złota gałąź, Kraków 2012.
  • Adamus M., Tajemnice sag i run, Wrocław 1970.
  • Pastoureau M., Średniowieczna gra symboli, Warszawa 2006.
  • Eliade M., Inicjacja, obrzędy, stowarzyszenia tajemne, Kraków 1997.

Źródło ilustracji:

  • Encyclopedia Britannica, 1911.

Dyptam

Content Reveal: No heading was specified

Odnalazł wzrokiem swoją różdżkę leżącą wśród liści, chwycił ją i wetknął jej koniec do magicznej torebki.
– Accio dyptam!
Z torebki wyskoczyła brązowa buteleczka. Złapał ją i szybko wrócił do Hermiony i Rona, który miał teraz półprzymknięte powieki, a spod nich wyglądały tylko białka oczu.
– Zemdlał – powiedziała Hermiona, która też była blada; nie wyglądała już jak Mafalda, choć wciąż miała siwe pasemka we włosach. – Odkorkuj ją, Harry, ręce mi się trzęsą.
Wyciągnął korek z buteleczki, a Hermiona wzięła ją i wylała trzy krople na krwawiącą ranę. Buchnął zielonkawy dym, a kiedy opadł, Harry zobaczył, że krwawienie ustało. Rana wyglądała teraz na starą: żywe mięso porosła nowa skóra. – J. K. Rowling, Harry Potter i Insygnia Śmierci

Roślina znana także z historii kultury.

Nazwa łacińska dyptamu, a dokładniej dyptamu jednolistnego, to dictamnus albus. Dyptam znany jest także jako krzew Mojżesza.

W mitologii słowiańskiej wiązano go z wiłami i rusałkami. Gorejący krzew z Biblii utożsamiany jest z dyptamem. Wiąże się to z charakterystyczną właściwością tej rośliny, która wydziela eteryczne olejki. W upalne dni dyptam może zapłonąć, ale nie spala się. Z tego też powodu w mitologii chrześcijańskiej stał się symbolem niezniszczalnego kościoła.

Literatura

  1. Iwicka R., Użycie roślin w telewizyjnych serialach fantastycznych, [w:] „Maska. Roślina”, nr. 27/2015.
  2. Moszyński K., Kultura ludowa Słowian, t. 2, cz. I, Kraków 1939.

Grafika

  1. Woodville W., Medical botany, Londyn 1790-1794.

Ciemiernik

– Potter, co to ma być?
Wszyscy Ślizgoni na przedzie klasy spojrzeli z zapałem w ich kierunku. Uwielbiali słuchać, jak Snape szydzi z Harry’ego.
– Wywar Spokoju – odpowiedział Harry z napięciem.
– Powiedz mi, Potter – powiedział łagodnie Snape – Czy umiesz czytać?
Draco Malfoy wybuchnął śmiechem.
– Tak, potrafię – odparł Harry, a jego palce zacisnęły się mocno na różdżce.
– Przeczytaj mi trzecią linię instrukcji, Potter.
Harry zerknął na tablicę. Nie było łatwo odcyfrować polecenia przez mgłę wielokolorowych oparów wypełniających teraz loch.
– „Dodać sproszkowany kamień księżycowy, zamieszać trzy razy zgodnie z kierunkiem wskazówek zegara, podgrzewać przez siedem minut, po czym dodać dwie krople syropu z ciemiernika\”. – J. K. Rowling, Harry Potter i Zakon Feniksa.

Trująca roślina znana także z historii kultury.

Ciemiernik, a dokładniej ciemiernik biały, po łacinie czarny, czyli helleborus niger. Pierwsza z nazw kładzie nacisk na barwę kwiatów, druga na ciemny kolor korzenia. Miano ciemiernika – helleborus – bierze swój początek od łacińskiego elleborus, co z kolei wywodzi się od greckiego helleboros. Inne nazwy ciemiernika czarnego, to melampodion bądź zimowa róża, ta ostatnia ma związek ze zdolnością rośliny do wyrastania na śniegu.

Starożytni używali ciemiernika czarnego do wywoływania wizji. Uchodził za panaceum na szaleństwo. Wykorzystywano go w medycynie ludowej min. przy wrzodach i jako lek nasercowy, a także środek przeczyszczający. Widziano w nim środek na melancholię.

Literatura

  • Cunningham S., Cunningham’s Encyclopedia of magical herbs, 2000.
  • Temple K. G. Robert, Dzieje gnozy, t. 1, Poznań 1991.

Grafika

  • Black Hellebore, [w:] Brunfels O., Herbarum vivae eicones, 1530-1536.

Lulek czarny

Reynevan tymczasem też odzyskał rezon. Zdążył wywęszyć co trzeba w parze z bulgocącego kociołka i przyjrzeć się pękom ziół, tych suszonych i tych świeżych.
— Urodzie i bystrości pań — wyprostował się, trochę butnie, ale świadom, że błyśnie — dorównuje skromność. Bo pewien jestem, że liczni przychodzą tu goście i nie tylko po usługi medyczne. Widzę przecie biały dyptam, a tam cóż, jeśli nie „kolczasty chlebek\”, czyli bieluń, datura? A tam ckliwica, tam znowu bożybyt, ziele wyroczni. A tu, proszę, lulek czarny, herba Apollinaris, i ciemiernik, Helleborus, oba wywołujące wieszcze wizje. A na wróżby i wieszczby jest popyt, wszak się nie mylę? — Andrzej Sapkowski, Narrenturm.

Trująca roślina znana także z historii kultury.

Lulek czarny, czyli hyoscyamus niger znany był w starożytności również jako pythanion, czyli smocze ziele oraz apollinaris, czyli ziele Apollina. Lulek czarny występuje także pod mianem szaleju.

Ta trująca roślina o żółtych kwiatach przyciągała uwagę swoim pięknym wyglądem.

Obie w nazwy nadane lulkowi czarnemu przez starożytnych Greków — apollinaris oraz pythanion — łączą go z wyrocznią delficką. Opary z suszonych ziół lulka czarnego wdychały tamtejsze kapłanki pełniące rolę wyroczni. Już w starożytności znano oszałamiające i zabójcze właściwości lulka czarnego. Przez lekarzy stosowany był w niewielkich ilościach do uśmierzania bólu. Uważano go za roślinę powodującą szaleństwo. Wreszcie stosowano go jako truciznę. Z czasem odkryto, że kiedy przyswajany jest przez skórę ryzyko zatrucia jest mniejsze.

W średniowieczu wraz z [intlink id=\”tojad\” type=\”page\”]tojadem[/intlink] i [intlink id=\”belladonna\” type=\”page\”]belladonną[/intlink] wchodził w skład maści czarownic. Powodował uczucie lekkości, a kiedy wprowadzał w głęboki sen także halucynacje. Używano go również jako składnika eliksirów miłości. Słynną trucicielką używającą lulka czarnego była La Voisin, czyli Catherine Deshayes, działająca we Francji na dworze Ludwika XIV, Króla Słońce.

Literatura

  1. Mann J., Zbrodnia, magia i medycyna, Toruń 1996.
  2. Páez A. M., Historia trucizny, Warszawa 2015.
  3. Callejo J., Historia czarów i czarownic, Warszawa 2011.

Grafika

  1. Hyoscyamus niger: flowering branch, [w:] Wickes F. H.; Lloyd U.J., King’s American Dispensatory, 1898.

Bieluń

Reynevan tymczasem też odzyskał rezon. Zdążył wywęszyć co trzeba w parze z bulgocącego kociołka i przyjrzeć się pękom ziół, tych suszonych i tych świeżych.
— Urodzie i bystrości pań — wyprostował się, trochę butnie, ale świadom, że błyśnie — dorównuje skromność. Bo pewien jestem, że liczni przychodzą tu goście i nie tylko po usługi medyczne. Widzę przecie biały dyptam, a tam cóż, jeśli nie „kolczasty chlebek”, czyli bieluń, datura? A tam ckliwica, tam znowu bożybyt, ziele wyroczni. A tu, proszę, lulek czarny, herba Apollinaris, i ciemiernik, Helleborus, oba wywołujące wieszcze wizje. A na wróżby i wieszczby jest popyt, wszak się nie mylę? — Andrzej Sapkowski, Narrenturm.

Trująca roślina znana także z historii kultury.

Łacińska nazwa bielunia to datura. Konkretny rodzaj tej rośliny, bieluń dziędzierzawa, po łacinie datura stramonium, zwany był także rośliną diabła, czy też zielem czarownic. Jeszcze inna z nazw bielunia to Ziele Jimsona. W Nowym Świecie znana z wierzeń jest datura inoxia. Odnajdziemy ją tam pod mianem toloache. U Azteków zwał się bieluń toloatzin bądź tolohuaihuitl

Bieluń był używany jako środek halucynogenny, co wiąże go z kolei z rytami religijnymi. W kulturach Indiach Ameryki Południowej datura była świętą rośliną. Używano jej do wieszczych transów. Takie samo zastosowanie miał bieluń indiański, czyli datura inoxia, który do dziś znany jest w Meksyku jako toloache. Również dla Azteków datura była świętą rośliną zsyłającą wizje. W średniowieczu, wraz z [intlink id=\”lulek czarny\” type=\”page\”]lukiem czarnym[/intlink] oraz [intlink id=\”belladonna\” type=\”page\”]belladonną[/intlink], wchodził w skład maści czarownic.

Bieluń był także wykorzystywany w leczeniu ze względu na swoje właściwości odurzające. Te ostatnie skrupulatnie wykorzystywano także w mniej chwalebnych celach takich jak otumanianie ofiar. Dodawano go także do piwa po to by wzmocnić jego działanie. Z bielunia sporządzano w XIX wieku specjalne papierosy, które wykazywały także działanie lecznicze u osób cierpiących na problemy z drogami oddechowymi. Jednocześnie prowadziły jednak do uzależnienia.

Literatura

  1. Mann J., Zbrodnia, magia i medycyna, Toruń 1996.
  2. Macioti M. I., Mity i magie ziół, Kraków 2006.
  3. Cunningham S., Cunningham’s Encyclopedia of magical herbs, 2000.

Grafika

  1. Moussu G., Dollar A. W. J. i in., Diseases of cattle, sheep, goats and swine, Nowy Jork 1905.

Bezoar

BEZOAR — w wierzeniach kamień o właściwościach uzdrawiających i magicznych.

Nazwa kamienia pochodzi od arabaskiego bazahr, które z kolei powstało z perskiego padzahr, co jest połączeniem słów pad, czyli ochroni oraz zahr, czyli trucizna. Dosłowne i pierwotne znaczenie bezoaru to odganiający truciznę, czyli anitdotum.

Bezoar to kamień powstający z niestrawionych resztek pokarmu w żołądku i jelitach zwierząt zaliczanych do przeżuwaczy, choć wierzenia z nim związane wykraczają poza tą definicję. Źródłem bezoaru była między innymi koza. Ważne było także miejsce pochodzenia. I tak istniał na przykład specjalny gatunek kóz pochodzących z Indii, które były źródłem bezoaru. Do bezoarów wschodnich zaliczano także jeżozwierza.

Według legendy bezoar to skamieniałe łzy jelenia powstałe po ukąszeniu tych zwierząt przez węża. Dokładniej więc bezoar był przekształconym, zwróconym przez jelenia jadem, który ów przyjął wraz z ukąszeniem.

Bezoary pochodziły z różnych miejsc. Były bezoary wschodnie oraz europejskie, a także wydobyte z ciał zwierząt pochodzących z Nowego Świata. Bezoary były popularne w Europie do końca XVII wieku, w którym to wieku zaczęto podważać ich skuteczność jako panaceum na trucizny i rożne dolegliwości.

Bezoar znany był już starożytnym, pisał o nim między innymi Pliniusz Starszy. Powiązany z wężami miał być antidotum na ich ukąszenie. W średniowieczu został spopularyzowany w Europie przez arabskich lekarzy. Bezoar zgodnie z opinią tych ostatnich był uważany za antidotum na wszelkie trucizny. Sproszkowany był w tym celu dodawany do wina.

Miał także leczyć liczne dolegliwości. Jako panaceum umieszczano go na bolącym miejscu, wykorzystywano w wywarach, a nawet połykano w całości. Bezoar wschodni, pochodzący z jeżozwierza miał łagodzić ataki epilepsji a nawet prowadzić do całkowitego wyleczenia. Bezoary uśmierzały także ból. Bezoar wreszcie uchodził za skuteczny przeciwko zarazie tak dziesiątkującą podówczas Europę. Kamień ten osiągał bardzo wysokie ceny, stać było na niego jedynie najbogatszych, uchodził więc za symbol statusu i jako taki oprawiony był w srebro i zło, przyozdabiany szlachetnymi kamieniami. Tak sporządzone bezoary można do dziś oglądać w muzeum. Popularność bezoarów sprawiła, że na rynku zaczęły pojawiać się podróbki.

Bezoar pełnił także rolę amuletu. Noszono je na szyi albo przechowywano w domu. Wierzono, że samo jego posiadanie chroni właściciela przed otruciem.

[column-half-1]

  1. J. K. Rowling, Cykl o Harrym Potterze.

[/column-half-1]
[column-half-2]

<

ol>

  1. Mann J., Zbrodnia, magia i medycyna, Toruń 1996.
  2. Páez A. M., Historia trucizny, Warszawa 2015.
  3. Online Etymology Dictionary, dostępne [on-line]: Bezoar, dostęp 10.01.2016.
  4. Oxford Dictionaries, dostępne [on-line]: Bezoar, dostęp: 10.01.2016.
  5. Pliniusz Starszy, Historia Naturalna.
  6. Graves R., Mity greckie, Kraków 2009.
 [/column-half-2]
     


Tojad

Tojad — w wierzeniach roślina o magicznych właściwościach.

Inna nazwa tojadu, a konkretniej tojadu mocnego, to akonit. Datowana na połowę szesnastego wieku bierze swój początek za pośrednictwem francuskiego słowa od łacińskiego aconitum, które z kolei prowadzi do greckiego akoniton. Jego pełna, używana do klasyfikacji łacińska nazwa to aconitum napellus. Tojad zwano także zabójcą, czy też mordercą wilków, ponieważ był używany do zabijania tych zwierząt. Inna nazwa tojadu to kaptur mnicha bądź naparstek, co z kolei wiąże się z kształtem jego kwiatów.

Tojad występuje w okolicach skalistych. Greckie mity mówią, że powstał ze śliny cieknącej z pyska psa [[Cerber | Cerbera]] padającej na ziemię po tym jak [[Herkules]] wyprowadził go z [[Hades | Hadesu]].

Tojad to trucizna pochodzenia roślinnego, która powoduje paraliż, a dokładniej trujący jest korzeń tej rośliny. Poraża nerwy i mięśnie, a także układ oddechowy, powoduje arytmię serca.

W mitologii greckiej po raz pierwszy rośliny tej miała użyć Hekate.

Tojad był stosowany przez różne ludy do zatruwania strzał, także podczas polowania. Na greckiej wyspie Chios w starożytnej Grecji jego użycie było dopuszczalne. Tojad służył do zabijania osób starszych, niedołężnych. Z kolei w starożytnym Rzymie stosowanie tojadu stało się tak powszechne, że musiano zakazać jego uprawy pod surową karą. W średniowieczu tojad wchodził w skład maści czarownic. Odrętwienie ciała mogło sprawiać wrażenia lotu.


[column-half-1]

  1. J. K. Rowling, Cykl o Harrym Potterze.

[/column-half-1]
[column-half-2]

  1. Mann J., Zbrodnia, magia i medycyna, Toruń 1996.
  2. Páez A. M., Historia trucizny, Warszawa 2015.
  3. Online Etymology Dictionary, dostępne [on-line]: Tojad, dostęp 10.01.2016.
  4. Oxford Dictionaries, dostępne [on-line]: Aconite, dostęp: 10.01.2016.
  5. Pliniusz Starszy, Historia Naturalna.
  6. Graves R., Mity greckie, Kraków 2009.
 [/column-half-2]