Szaman zaintonował pieśń. Wzięli się za ręce i zaczęli pląsać wokół kamiennego pala ozdobionego krowią czaszką. Ktoś w kącie wybijał melodię na bębenku. Po ścianach skakały dziwaczne cienie. Przerwa. Stary rozdał kijki z nadzianymi kawałkami wędzonego mięsa. Przegryźli. Następnie poprzebierane dziewczyny udekorowały ściany gałęźmi jodły.
– Andrzej Pilipiuk, Homo Bimbrownikus

W wierzeniach drzewo magiczne.

Jodła bierze swoje miano od indoeuropejskiego rdzenia – edh oznaczającego ostrość.

W mitologii greckiej w jodłę obraca się nimfa Elate, którą próbował zgwałcić bożek Pan. Ten ostatni splata z jodłowych gałęzi wieniec, który odtąd noszony przez niego na głowie, staje się jego atrybutem. Z jodły sporządzony był koń trojański oraz drewniana krowa skonstruowana przez Dedala dla Pazyfae. Z kolei dla Rzymian jodła była drzewem wróżebnym. Czytano przyszłość z szumu jej gałęzi.

Kadr z filmu Harry Potter i Insygnia Śmierci cz. 2

Kadr z filmu Harry Potter i Insygnia Śmierci cz. 2

Dla Słowian jodła była drzewem noworocznym. Na święto Godów jej gałązki, obwieszone szczególnie jabłkami i orzechami, umieszczano w domach. Miały sprowadzać obfitość, a także odpędzać złe. Taka gałązka nazywała się podłaźnicą i poprzedzała obcy, niemiecki zwyczaj stawiania choinki.

W szamańskich wierzeniach azjatyckich jodła pojawia się w funkcji drzewa życia, axis mundi, osi świata.

Folklor europejski, szczególnie niemiecki, zna motyw narodzin dzieci z drzewa. W Szwardzwaldzie akuszerki wyciągały je właśnie z jodły.