Lulek czarny

Reynevan tymczasem też odzyskał rezon. Zdążył wywęszyć co trzeba w parze z bulgocącego kociołka i przyjrzeć się pękom ziół, tych suszonych i tych świeżych.
— Urodzie i bystrości pań — wyprostował się, trochę butnie, ale świadom, że błyśnie — dorównuje skromność. Bo pewien jestem, że liczni przychodzą tu goście i nie tylko po usługi medyczne. Widzę przecie biały dyptam, a tam cóż, jeśli nie „kolczasty chlebek\”, czyli bieluń, datura? A tam ckliwica, tam znowu bożybyt, ziele wyroczni. A tu, proszę, lulek czarny, herba Apollinaris, i ciemiernik, Helleborus, oba wywołujące wieszcze wizje. A na wróżby i wieszczby jest popyt, wszak się nie mylę? — Andrzej Sapkowski, Narrenturm.

Trująca roślina znana także z historii kultury.

Lulek czarny, czyli hyoscyamus niger znany był w starożytności również jako pythanion, czyli smocze ziele oraz apollinaris, czyli ziele Apollina. Lulek czarny występuje także pod mianem szaleju.

Ta trująca roślina o żółtych kwiatach przyciągała uwagę swoim pięknym wyglądem.

Obie w nazwy nadane lulkowi czarnemu przez starożytnych Greków — apollinaris oraz pythanion — łączą go z wyrocznią delficką. Opary z suszonych ziół lulka czarnego wdychały tamtejsze kapłanki pełniące rolę wyroczni. Już w starożytności znano oszałamiające i zabójcze właściwości lulka czarnego. Przez lekarzy stosowany był w niewielkich ilościach do uśmierzania bólu. Uważano go za roślinę powodującą szaleństwo. Wreszcie stosowano go jako truciznę. Z czasem odkryto, że kiedy przyswajany jest przez skórę ryzyko zatrucia jest mniejsze.

W średniowieczu wraz z [intlink id=\”tojad\” type=\”page\”]tojadem[/intlink] i [intlink id=\”belladonna\” type=\”page\”]belladonną[/intlink] wchodził w skład maści czarownic. Powodował uczucie lekkości, a kiedy wprowadzał w głęboki sen także halucynacje. Używano go również jako składnika eliksirów miłości. Słynną trucicielką używającą lulka czarnego była La Voisin, czyli Catherine Deshayes, działająca we Francji na dworze Ludwika XIV, Króla Słońce.

Literatura

  1. Mann J., Zbrodnia, magia i medycyna, Toruń 1996.
  2. Páez A. M., Historia trucizny, Warszawa 2015.
  3. Callejo J., Historia czarów i czarownic, Warszawa 2011.

Grafika

  1. Hyoscyamus niger: flowering branch, [w:] Wickes F. H.; Lloyd U.J., King’s American Dispensatory, 1898.

Bieluń

Reynevan tymczasem też odzyskał rezon. Zdążył wywęszyć co trzeba w parze z bulgocącego kociołka i przyjrzeć się pękom ziół, tych suszonych i tych świeżych.
— Urodzie i bystrości pań — wyprostował się, trochę butnie, ale świadom, że błyśnie — dorównuje skromność. Bo pewien jestem, że liczni przychodzą tu goście i nie tylko po usługi medyczne. Widzę przecie biały dyptam, a tam cóż, jeśli nie „kolczasty chlebek”, czyli bieluń, datura? A tam ckliwica, tam znowu bożybyt, ziele wyroczni. A tu, proszę, lulek czarny, herba Apollinaris, i ciemiernik, Helleborus, oba wywołujące wieszcze wizje. A na wróżby i wieszczby jest popyt, wszak się nie mylę? — Andrzej Sapkowski, Narrenturm.

Trująca roślina znana także z historii kultury.

Łacińska nazwa bielunia to datura. Konkretny rodzaj tej rośliny, bieluń dziędzierzawa, po łacinie datura stramonium, zwany był także rośliną diabła, czy też zielem czarownic. Jeszcze inna z nazw bielunia to Ziele Jimsona. W Nowym Świecie znana z wierzeń jest datura inoxia. Odnajdziemy ją tam pod mianem toloache. U Azteków zwał się bieluń toloatzin bądź tolohuaihuitl

Bieluń był używany jako środek halucynogenny, co wiąże go z kolei z rytami religijnymi. W kulturach Indiach Ameryki Południowej datura była świętą rośliną. Używano jej do wieszczych transów. Takie samo zastosowanie miał bieluń indiański, czyli datura inoxia, który do dziś znany jest w Meksyku jako toloache. Również dla Azteków datura była świętą rośliną zsyłającą wizje. W średniowieczu, wraz z [intlink id=\”lulek czarny\” type=\”page\”]lukiem czarnym[/intlink] oraz [intlink id=\”belladonna\” type=\”page\”]belladonną[/intlink], wchodził w skład maści czarownic.

Bieluń był także wykorzystywany w leczeniu ze względu na swoje właściwości odurzające. Te ostatnie skrupulatnie wykorzystywano także w mniej chwalebnych celach takich jak otumanianie ofiar. Dodawano go także do piwa po to by wzmocnić jego działanie. Z bielunia sporządzano w XIX wieku specjalne papierosy, które wykazywały także działanie lecznicze u osób cierpiących na problemy z drogami oddechowymi. Jednocześnie prowadziły jednak do uzależnienia.

Literatura

  1. Mann J., Zbrodnia, magia i medycyna, Toruń 1996.
  2. Macioti M. I., Mity i magie ziół, Kraków 2006.
  3. Cunningham S., Cunningham’s Encyclopedia of magical herbs, 2000.

Grafika

  1. Moussu G., Dollar A. W. J. i in., Diseases of cattle, sheep, goats and swine, Nowy Jork 1905.

Krwawnik

– Myślisz, że ktoś je posadził?
– Pomiędzy tymi chwastami?
– To są… jak to im jest?
– Krwawniki?
– Tak. Są używane w pewnych rytuałach, no nie?
– Tak, konkretniej w rytuałach przywołania.
– Supernatural, Crossroads Blues

Roślina znana także z historii kultury.

Łacińskie miano krwawnika, a dokładniej krwawnika pospolitego to achillea millefolium. Z kolei achillea sibirica to jeszcze inny rodzaj krwawnika z którym spotykamy się w wierzeniach starożytnych Chin. Nazwa europejska przydana tej roślinie bierze swoje miano od Achillesa, który — zgodnie z mitologią grecką – miał jako pierwszy poznać jej lecznicze właściwości.

Heros użył go jako  do leczenia rany. Miało to miejsce podczas wojny trojańskiej.

Supernatural
Kadr z serialu Supernatural (Crossroads Blues)

W średniowieczu krwawnik wchodził w skład eliksirów miłosnych. Mianowicie, by pozyskać sobie miłość wybranka należało zerwać go z grobu. W zależności od płci powinien to być grób młodej dziewczyny bądź młodego mężczyzny. Gwarantowało to spotkanie wybranka. Takiej czynności towarzyszyły zaklęcia.

W medycynie ludowej krwawnik stosowano do okładania ran oraz wrzodów. Używano go również do wywołania krwawienia. Sporządzono z niego lecznice maści.

W Chinach inny rodzaj krwawnika – achillea sibirica – stosowano do wróżb.

Pokaż bibliografię

Literatura

  • Temple K. G. Robert, Dzieje gnozy, t. 1, Poznań 1991.
  • Adamus M., Tajemnice sag i run, Wrocław 1970.
  • Iwicka R., Użycie roślin w telewizyjnych serialach fantastycznych, [w:] „Maska. Roślina”, nr. 27/2015.
  • Cunningham S., Cunningham’s Encyclopedia of magical herbs, 2000.

Źródło ilustracji:

  1. Bentham G., Handbook of the British flora, Londyn 1918.

Asfodelus

– Siadaj – warknął na Hermionę. – A więc dowiedz się, Potter, że asfodelus i piołun dają napój usypiający o takiej mocy, że znany jest również jako wywar żywej śmierci. Bezoar to kamień tworzący się w żołądku kozy, który chroni przed wieloma truciznami. Jeśli chodzi o mordownik i tojad żółty, to jest to jedna i ta sama roślina, nazywana również akonitem. Dlaczego tego nie zapisujecie? – J. K. Rowling, Harry Potter i Kamień Filozoficzny.

Asfodelus, zwany także złotowłosem, to w mitologii greckiej roślina umarłych.

Według greckich wierzeń asfodelusy pokrywały łąkę krainy umarłych, czyli pierwszą część Hadesu znajdującą się za Styksem. Kraina ta została nazwana od jego miana Łąkami Asfodelowymi. Korzenie asfodelusa były w starożytnej Grecji pokarmem ludzi ubogich i zmarłych. Sadzano je na grobach. Łączono z Persefoną, boginią świata podziemnego.

Pokaż bibliografię

Literatura

  1. Graves R., Mity greckie, Kraków 2009.
  2. Stankiewicz L., Ilustrowany słownik mitologii greckiej i rzymskiej, Wrocław 2008.

Źródło ilustracji:

  1. Asphodelus subalpinus [w:] Kaftner, C.; Senn G., Alpen-Flora, 1906.

Piołun

– Siadaj – warknął na Hermionę. – A więc dowiedz się, Potter, że asfodelus i piołun dają napój usypiający o takiej mocy, że znany jest również jako wywar żywej śmierci. Bezoar to kamień tworzący się w żołądku kozy, który chroni przed wieloma truciznami. Jeśli chodzi o mordownik i tojad żółty, to jest to jedna i ta sama roślina, nazywana również akonitem. Dlaczego tego nie zapisujecie? – J. K. Rowling, Harry Potter i Kamień Filozoficzny.

Piołun, a dokładniej bylica piołun, czyli artemisia absinthium, trująca roślina znana w historii kultury między innymi jako ziele miłości.

Łacińska nazwa piołunu nawiązuje do Artemidy, którą wiązano z tę rośliną. Inne nazwy zwyczajowe artemisia absinthium to, poza piołunem i bylicą, absynt, stara kobieta, ziele marzanny. Piołun nazywany był także koroną królów.

Piołun znano zarówno na starożytnym Bliskim Wschodzie jak i w Europie. Był stosowany między innymi przez  Egipcjan oraz Greków. U Słowian wiązano go z obchodami Nocy Świętojańskiej, najkrótszej nocy w roku, czyli przesilenia letniego. W folklorze nie tylko słowiańskim odganiał istoty nadprzyrodzone  i z tego powodu często noszono go przy sobie. U Słowian kobiety po porodzie, by ochronić nowo narodzone niemowlę, wieszały piołun w izbie. Jeżeli chodzi o działanie lecznicze był stosowany w medycynie ludowej przeciwko febrze. W średniowieczu wchodził w skład eliksirów miłości, uchodził za skuteczny przeciwko czarom i służył do przyzywania duchów. W XIX wieku na jego bazie powstała słynna nalewka piołunowa, czyli absynt. Szkodliwe działanie tej ostatniej wynikało właśnie z obecności piołunu, a dokładniej zawartego w nim tujonu.

Pokaż bibliografię

Bibliografia

  1. Mann J., Zbrodnia, magia i medycyna, Toruń 1996.
  2. Cunningham S., Cunningham’s Encyclopedia of magical herbs, 2000.
  3. Moszyński K., Kultura ludowa Słowian, t.1, Kraków 1939.
  4. Moszyński K., Kultura ludowa Słowian, t.2, Kraków 1939.
  5. Kowalik A., Kosmologia dawnych Słowian, Kraków 2004.

Źródło ilustracji

  1. Nordisk familjebok, Sztokholm 1876-1899.

Belladonna

Prócz Standardowej księgi zaklęć (4 stopień) Mirandy Goshawk, znalazł pęk nowych piór, tuzin zwojów pergaminu i zapasy do swojego zestawu składników eliksirów — pod koniec ubiegłego roku szkolnego miał już bardzo mało płetwy skorpeny i esencji belladony. – J. K. Rowling, Harry Potter i Czara Ognia.

Trująca roślina o właściwościach halucynogennych.

Belladonna to nazwa zwyczajowa rośliny, której pełne miano brzmi atropa belladonna. Jest to polski pokrzyk wilcza jagoda. Jeżeli chodzi o pochodzenie nazwy, to atropa nawiązuje do bogini Atropos, jednej z Mojr w mitologii greckiej, a dokładniej tej, która przecinała nić żywota ludzkiego. Z kolei etymologia belladonny wiąże się z dwoma włoskimi słowami bella, czyli piękna oraz donna, czyli kobieta. Jej znaczenie dosłowne wskazuje więc na balladonnę jako piękną kobietę.

Jest to roślina o czarnych jagodach i fioletowych kwiatach.

W starożytnej Grecji łączono z nią Hekate. Posługiwały się belladonną czarodziejki Kirke oraz Medea. Następnie, w okresie polowań na czarownice, wraz z lulkiem czarnym oraz bieluniem jako roślina o właściwościach halucynogennych wchodziła w skład maści czarownic. Jej wchłanianie przez skórę i przedostawanie się do krwiobiegu powodowało wrażenie lekkości, unoszenia się, a dokładniej wprowadzało w głęboki sen o charakterze hipnotycznym. Charakterystyczne dla tego stanu było  także występowanie wizji zwierząt, co w pewnym stopniu może tłumaczyć zeznania znane z procesów o czary.

Belladonna jest silną trucizną. Nawet niewielka ilość, kiedy dostanie się do przewodu pokarmowego bywa zabójcza. Drugi człon nazwy belladonny i jej miano pospolite nie jest przypadkowy. Belladonna była dawniej używana przez Włoszki do zakrapiania sobie oczu. Z powodu substancji jaką zawiera, atropiny, powodowała rozszerzenie źrenic i z tego też powodu była wykorzystywana w okulistyce. Znana jest również z właściwości rozkurczowych.

Pokaż bibliografię

Literatura

  1. Mann J., Zbrodnia, magia i medycyna , Toruń 1996.
  2. Páez A. M., Historia trucizny, Warszawa 2015.
  3. Ciechomska M., Maści czarownic, śmiertelne trucizny i serum prawdy: historia i wykorzystanie psychoaktywnych roślin z rodziny solanaceae, [w:] „Zeszyty Naukowe Towarzystwa Doktorantów UJ”, nr. 9/2014.
  4. Cunningham S., Encyclopedia of magical herbs, 2000.
  5. Online Etymology Dictionary, dostępne [on-line]: http://www.etymonline.com/index.php?term=mandrake&allowed_in_frame=0, dostęp 24.01.2016.
  6. Oxford Dictionaries, dostępne [on-line]: http://www.oxforddictionaries.com/, dostęp: 24.01.2016.

Źródło ilustracji

  1. Flowering branch and fresh root of Atropa Belladonna, [w:] Wickes F. H.; Lloyd U.J., King’s American Dispensatory, 1898.

Tojad

Tojad — w wierzeniach roślina o magicznych właściwościach.

Inna nazwa tojadu, a konkretniej tojadu mocnego, to akonit. Datowana na połowę szesnastego wieku bierze swój początek za pośrednictwem francuskiego słowa od łacińskiego aconitum, które z kolei prowadzi do greckiego akoniton. Jego pełna, używana do klasyfikacji łacińska nazwa to aconitum napellus. Tojad zwano także zabójcą, czy też mordercą wilków, ponieważ był używany do zabijania tych zwierząt. Inna nazwa tojadu to kaptur mnicha bądź naparstek, co z kolei wiąże się z kształtem jego kwiatów.

Tojad występuje w okolicach skalistych. Greckie mity mówią, że powstał ze śliny cieknącej z pyska psa [[Cerber | Cerbera]] padającej na ziemię po tym jak [[Herkules]] wyprowadził go z [[Hades | Hadesu]].

Tojad to trucizna pochodzenia roślinnego, która powoduje paraliż, a dokładniej trujący jest korzeń tej rośliny. Poraża nerwy i mięśnie, a także układ oddechowy, powoduje arytmię serca.

W mitologii greckiej po raz pierwszy rośliny tej miała użyć Hekate.

Tojad był stosowany przez różne ludy do zatruwania strzał, także podczas polowania. Na greckiej wyspie Chios w starożytnej Grecji jego użycie było dopuszczalne. Tojad służył do zabijania osób starszych, niedołężnych. Z kolei w starożytnym Rzymie stosowanie tojadu stało się tak powszechne, że musiano zakazać jego uprawy pod surową karą. W średniowieczu tojad wchodził w skład maści czarownic. Odrętwienie ciała mogło sprawiać wrażenia lotu.


[column-half-1]

  1. J. K. Rowling, Cykl o Harrym Potterze.

[/column-half-1]
[column-half-2]

  1. Mann J., Zbrodnia, magia i medycyna, Toruń 1996.
  2. Páez A. M., Historia trucizny, Warszawa 2015.
  3. Online Etymology Dictionary, dostępne [on-line]: Tojad, dostęp 10.01.2016.
  4. Oxford Dictionaries, dostępne [on-line]: Aconite, dostęp: 10.01.2016.
  5. Pliniusz Starszy, Historia Naturalna.
  6. Graves R., Mity greckie, Kraków 2009.
 [/column-half-2]
     


Mandragora

Mandragora — w wierzeniach ludowych roślina o właściwościach magicznych, znana także pod nazwą alrauna.

Po grecku jej nazwa brzmiała mandragoras, z tego języka przejęła nazwę łacina. W swojej średniowiecznej formie mandragoras staje się mandragorą.

Mandragora znana już starożytnym, popularna w średniowiecznej Europie i wykorzystywana w różnych praktykach magicznych, dziś wciąż znajduje swoje zastosowanie w magii. Opisana przez starożytnych, między innymi Pliniusza, w charakterze trucizny używana była przez tak znane postacie jak Hannibal i Borgiowie, zagościła na kartach literatury, Szekspir wspominał o niej w swoich sztukach. W mitologii uchodziła za magiczną roślinę stosowaną przez czarodziejkę Kirke. Jako roślinę sprzyjającą miłości i płodności wiązano mandragorę z Afrodytą.

Według legendy powstawała z nasienia wisielców. Miały ponoć istnieć dwa rodzaje mandragory — męski i żeński.

Mandragora zawdzięcza swoją czarną legendę między innymi wyglądowi. Jej korzeń do złudzenia przypomina kształtem zniekształconą sylwetkę maleńkiego człowieka. Niekiedy za pomocą nacięć noża przydawano mandragorze jeszcze bardziej ludzki wygląd.

Mandragora jako roślina miała właściwości halucynogenne. Znalazła swoje zastosowanie także w medycynie. Już starożytni używali jej do uśmierzania bólu, służyła za środek powodujący senność. Uchodziła również za skuteczną na epilepsję. Mandragora sprawdzała się także jako afrodyzjak. Miała sprowadzać płodność na bezpłodnych, a co za tym idzie sprzyjać miłości.

Legenda powiązała mandgragorę z wisielcami, każąc jej powstać z ich nasienia. Ponieważ jej sylwetka przypominała ludzką wierzono, że sama posiada ludzkie cechy. W związku z tym wyrwana z ziemi miała krzyczeć z bólu. Ten krzyk mandragory był nieśmiertelnie niebezpieczny dla żyjących. Wpędzał w szaleństwo, przede wszystkim jednak powodował śmierć. Z tego powodu przy wyrywaniu mandragory obowiązywał specjalny rytuał. W starożytnych źródłach, a dokładniej u Pliniusza, znajdujemy informację, że należy w tym celu wziąć ze sobą czarnego psa, przywiązać go do rośliny, a następnie samemu zatkać sobie uszy. Przekleństwo spadnie wtedy na psa, a nie na czarownika. Innym sposobem pozyskania mandragory było zakreślenie wokół rośliny trzech kół, odwrócenie się twarzą w stronę wschodu i dopiero wtedy wyrwanie jej z ziemi.

Mandragorę noszono przy sobie jako amulet ochronny. Swojemu właścicielowi miała przynosić dobrobyt i szczęście. W niemieckim folklorze z korzenia mandragory, tak przypominającego swoim kształtem człowieka, sporządzano magiczne ludziki, które miały przepowiadać przyszłość.


[column-half-1]

  1. J. K. Rowling, Cykl o Harrym Potterze.
 [/column-half-1]
 [column-half-2]
     <ol>
  • Mann J., Zbrodnia, magia i medycyna, Toruń 1996.
  • Borges J.L., Zoologia fantastyczna, Warszawa 1983.
  • Kronzek A.Z., Kronzek E., Księga wiedzy czarodziejskiej, Poznań 2008.
  • Barcelo J.L., Czarna Magia w XX wieku, Warszawa 1991.
  • Pliniusz Starszy, Historia Naturalna.
  • Online Etymology Dictionary, dostępne [on-line]: 1.
  • Leksykon symboli, Warszawa 1991.
  • Graves R.; Patai R., Mity hebrajskie.
  • [/column-half-2]