W samym centrum polanki leżał duży, płaski kamień, na nim stało kilka glinianych miseczek. Między miseczkami rzucała się w oczy wypalona prawie do końca łojowa świeczka. Geralt widział przyklejone do placków roztopionego tłuszczu ziarna kukurydzy i bobu, jak również inne, nierozpoznawalne pestki i nasionka.
– Tak przypuszczałem – mruknął. – Składają mu ofiary.
– Andrzej Sapkowski, Ostatnie życzenie

Roślina znana także z historii wierzeń.

Bób łączony był ze zmarłymi. W starożytnej Grecji używano go podczas lemuriów, święta zmarłych. Był rodzajem okupu dla zmarłych w zamian za zostawienie w spokoju domowników. Ojciec rodziny wychodził nocą boso przed dom, mył ręce w wodzie i dla ochrony przed duchami wypowiadał dziewięć razy stosowaną formułę, jednocześnie rzucając za siebie bób. Nie wolno mu było obejrzeć się za siebie. Duchy za jego plecami zajmowały się zbieraniem bobu.

W mitologii skandynawskiej od bobu pochodziło imię Beyli. Słowo beyla oznacza po prostu bób.

W folklorze słowiańskim bóg także łączono ze zmarłymi, a jego nasion używano do wróżenia.

Ponadto bób kojarzono z nienarodzonym noworodkiem.

W baśniach bób bywa drabiną do nieba.